• Codzienność autystki: ten jeden raz, gdy zadbałam o siebie
    codzienność

    Z życia autystki: Ten jeden raz, gdy zadbałam o siebie

    Było to na konwencie. Wiecie, gadanie z ludźmi, chodzenie na prelekcje, kręcenie się z lewej na prawą. I do tego jeszcze jakieś co mocniejsze dyskusje. W połowie dnia dopadło mnie więc kompletne wycieńczenie psychiczne i fizyczne (byłam z jakiegoś powodu ciągle głodna), w z związku z czym przestawałam kontaktować – nie wiedziałam, co się dzieje dokoła mnie, przestałam być komunikatywna, zrobiłam się jeszcze bardziej niezdarna niż zwykle. Postanowiłam pójść więc na spacer, bo na tym etapie już od ponad roku chodziłam na terapię i przydałoby się wykorzystać coś, czego się na niej nauczyłam – że trzeba dbać o siebie, zwłaszcza gdy się jest przeciążonym. Połaziłam zatem sobie samotnie po pobliskim…

  • Stimmowanie na spektrum nagłówek
    fakty i mity

    Stimmowanie na spektrum

    Moje ciało. Zawsze. Się. Rusza. Coś się trzęsie, lata na boki, czymś się bawię, gryzę, macham, tańczę… Czym jest stimmowanie? Chwila moment, pewnie najpierw byście chcieli, bym wam wyjaśniła, co to w ogóle jest to stimmowanie. Otóż są to wszelkiego rodzaju powtarzalne ruchy, mające na celu rozładowanie napięcia, zmniejszenie stresu, zrelaksowanie się czy dostymulowanie układu nerwowego. Stimmowanie sprawia też autystom po prostu przyjemność. Do stimów wlicza się: trzepotanie rękami i machanie nogami, bujanie się, kręcenie, chodzenie w kółko, obgryzanie ust czy paznokci, ale też zabawa kostkami, fidget spinnerami i innymi przedmiotami. Stimem może być jak widzicie prawie wszystko i zdarza się, że są one irytujące dla otoczenia, no bo czemu…

  • Specjalne zainteresowania i ich rola w komunikacji
    fakty i mity

    Specjalne zainteresowania na spektrum

    Przyznam, że trochę ciężko jest mi wyjaśnić, o co chodzi z tymi specjalnymi zainteresowaniami, ponieważ z mojego punktu widzenia są całkowicie normalne… Jasne, może w przypadku autystów są to bardziej intensywne fascynacje. Może są to zainteresowania trochę bardziej nietypowe, jak często przywoływane pociągi czy liczby. Może sposób, w jaki autyści podchodzą do swojego hobby jest jakiś inny… Poza tym jednak dla mnie całkowicie normalnym jest, iż ludzie posiadają różne pasje. Bardziej zaskakująca jest dla mnie myśl, że ktoś mógłby nie być niczym zainteresowany – nie pogłębiać swojej wiedzy na ulubiony temat, nie tworzyć jakiegoś typu sztuki, nie zbierać czegoś. Tak samo nie odczuwam specjalnej potrzeby oceniania ludzi za ich hobby.…

  • Newsletter
    o pisaniu

    Newsletter na spektrum!

    Poniżej (a także na dole strony) znajdziecie formularz zapisu do newslettera. Mail z najnowszymi postami będzie trafiał do waszej skrzynki tylko raz w miesiącu, także nie bójcie się spamowania! A w ten sposób na pewno nie przegapicie żadnego artykułu i będziecie zawsze na bieżąco. Gorąco zachęcam was do zapisywania się! : ) Przypominam też, że informacje o nowych artykułach pojawiają się też regularnie na Facebooku, tam również możecie mnie śledzić.

  • Prędkość mroku, Elizabeth Moon
    książki i filmy

    „Prędkość mroku” – jednocześnie bardzo dobra i zła książka o autyzmie

    Jeśli interesuje was opinia pozbawiona spoilerów, możecie ją przeczytać tutaj. Tamtą recenzję napisałam tuż po przeczytaniu książki i z perspektywy czasu widzę, że nie do końca przeprocesowałam wtedy zakończenie tej powieści. Wyraziłam niezadowolenie, ale się w nie nie wgryzłam. Dlatego teraz, po pewnym czasie, chciałabym do niego wrócić i wyjaśnić, czemu 95% „Prędkości mroku” jest bardzo dobrą powieścią z autystyczną postacią, a 5% końcówki jest bardzo złe… a przynajmniej przygnębiające. Na początek warto pokrótce streścić fabułę – akcja książki dzieje się w niedalekiej przyszłości, gdzie wynaleziono metodę na pozbycie się autyzmu już u płodu lub noworodka, co oznacza, że jedyne autystyczne osoby to dorośli po trzydziestce. Wkrótce jednak i oni…

  • Codzienność autystki: telefony
    codzienność

    Z życia autystki: telefony

    Przypadek pierwszy: odezwał się do mnie na FB stary znajomy, że jego znajomy interesuje się tematem, na którym się znam, więc może bym mu wyjaśniła co i jak. Ja, jak to ja, oczywiście jestem niechętna, bo raz, że tematem od dawna się już nie zajmuję, a dwa, że rozmowa z obcym człowiekiem to dla mnie taka średnia rozrywka. Kontakt tylko mailowo No ale dobrze, niech napisze mi maila. E-mail to wybitna rzecz, bo raz, że mogę się wypowiedzieć pisemnie, czyli tak, jak lubię najbardziej, a dwa, że nie muszę odpowiadać od razu, tylko mogę się zastanowić i poszukać źródeł. Mail w końcu przyszedł, a w nim pytanie, czy pan może…

  • Sensoryczne przygody: włosy
    fakty i mity

    Sensoryczne przygody: włosy

    Zdecydowałam się, że nazwę tę serię „przygodami”, nie zaś „problemami” czy „przeciążeniami”, bo autyzm ostatecznie nie polega wyłącznie na negatywnym odbieraniu bodźców. Owszem, wrażliwość wymusza na niektórych autystach unikanie określonych dźwięków, zapachów, obrazów itd., a tym samym miejsc i sytuacji, gdzie są one obecne. Z drugiej jednak strony, osoby na spektrum mogą też namiętnie poszukiwać określonych wrażeń sensorycznych. Chcę, by ta seria wpisów nie była wyłącznie negatywna. Włosy a delikatny dotyk Kiedy usłyszałam, że nie mogę być autystyczna, bo mam dredy, nie bardzo rozumiałam, jaki miał tu zadziałać związek przyczynowo-skutkowy. Czy chodzi o to, że autyści rzadziej przejmują się swoim wyglądem? Czy raczej o to, że kobiety na spektrum stereotypowo…

  • Medytacja na spektrum oraz technika jacobsona
    codzienność

    Medytacja na spektrum

    Medytuję od 881 dni. Wiem, bo mi aplikacja liczy. Kiedy jednak zaczynałam, nie sądziłam, że stanie się to jednym ze stałych punktów mojego dnia. Ot tak chciałam spróbować, bo podobały mi się trening Jacobsona i różne relaksacyjne utwory poznajdowane w Internecie, zaczęłam więc drążyć temat dalej. Medytować można oczywiście na wiele sposobów, samemu albo z pomocą jakiegoś portalu/kanału na YouTube. Ja osobiście uwielbiam aplikację Headspace, która oferuje nie tylko przeróżne typy medytacji (m. in. skupienie na oddechu, skanowanie ciała, też mindfullness), ale też ćwiczenia pod konkretny temat (np. radzenie sobie z gniewem czy stresem, żałoba, kreatywność, medytacja w trakcie spaceru, przygotowanie do trudnej rozmowy). Tym samym można zawsze wybrać coś…

  • Neuroplemiona, Steve Silberman
    książki i filmy

    O książce „Neuroplemiona. Dziedzictwo autyzmu i przyszłość neuroróżnorodności” Steve’a Silbermana

    Nie wszystko, co nie jest normą, musi być „gorsze”. — Hans Asperger Początek tej książki nie nastroił mnie zbyt optymistycznie – za duży nacisk położono na genialnych Aspergerowców, inżynierów z Doliny Krzemowej, inteligentnych dziwaków. Obawiałam się, że cała ta książka będzie się skupiać na stereotypach i anegdotach o mało społecznych programistach. Na całe szczęście był to tylko wstęp – od rozdziału 3 cofamy się w przeszłość i stopniowo poznajemy zawiłe oraz skomplikowane losy badań nad autyzmem. I mam wrażenie, że zapoznanie się z historią tej konkretniej gałęzi psychiatrii bardzo pomaga zrozumieć, czemu dziś dyskusja o autyzmie wygląda tak a nie inaczej. Jest to bardzo długi i pełen przykładów okrutnych „terapii”…

  • Codzienność autystki: small talk i zadaniowość
    codzienność

    Z życia autystki: kocia karma, wirusy i pogaduszki

    Dzisiaj przygotowałam wpis trochę innego typu, taki „dzień z życia”, czyli jak to autystce zdarza się reagować w sytuacjach kompletnie dla innych ludzi zwyczajnych. Obawiam się, że może być trochę przydługo i chaotycznie, ale jak wytrwacie do końca to czeka na was zdjęcie kotka. Do naszego bagażnika wchodzi siedemnaście palet z puszkami kociej karmy Było tak: najdroższy Małż przyszedł i oświadczył, że trzeba przewieźć puszki z kocią karmą z jednego krańca stolicy na drugi. Może to w pierwszej chwili brzmieć trochę dziwnie, ale ma sens, gdyż odkąd ponad rok temu adoptowaliśmy dwa koty, Małż ciągle pomagania kocim fundacjom, co głównie sprowadza się do wysyłania pieniędzy na kolejne zbiórki na coraz…