• książki i filmy

    „Naszym celem jest nie umrzeć” – opowiadanie w „Nowej Fantastyce”

    W listopadowym numerze „Nowej Fantastyki” ukazało się opowiadanie „Naszym celem jest nie umrzeć” (Our aim is Not to Die) autorstwa Merc Fenn Wolfmoor. Jeśli chcielibyście je przeczytać, to musicie się pośpieszyć – numer powinien być dostępny w kioskach i Empikach jeszcze tylko przez parę dni, do końca miesiąca. W razie czego wersja elektroniczna numerów archiwalnych dostępna jest w aplikacji NF na telefony. Świat i fabuła Opowiadanie przedstawia świat, w którym rząd ma pełną kontrolę nad obywatelami, szpiegując ich, inwigilując i wymuszając określone zachowania poprzez przyznawanie lub odbieranie punktów, karanie grzywnami i bezustanne ocenianie oraz sprawdzanie. Istnieje godzina policyjna oraz obowiązek korzystania z zatwierdzonych przez władze mediów społecznościowych. Wszystko po to,…

  • codzienność

    Z życia autystki: o chodzeniu na protesty i aborcji

    Jeden z popularnych plakatów na różnego rodzaju spontaniczne spacery głosi: „Jest tak źle, że nawet introwertycy przyszli”. I trochę tak się czuję, bo po raz pierwszy poszłam na protest. Jakikolwiek. Poczułam jednak potrzebę tak wielką, by to zrobić, że aż wygrała ona z czynnikami, które normalnie zatrzymałyby mnie w domu. Protesty 1.  Z chodzeniem na protesty mam parę problemów, zacznijmy jednak od tych związanych z tematyką bloga, czyli autystycznych. Po pierwsze i najważniejsze – ponieważ protesty mają formę spontanicznych spacerów, ich trasa nie jest znana albo jest podawana w ostatniej chwili. Z tego względu już dwa razy zrezygnowałam z dołączenia się, bo dla mnie bardzo ważne jest, żeby różne czynności…

  • Sensoryczne przygody: jedzenie
    fakty i mity

    Sensoryczne przygody: jedzenie

    Jedzenie to kolejny z tych tematów, o którym nie można łatwo powiedzieć „jest tak a tak”. To, co dany autysta je, jest wypadową wielu czynników: 1. nietolerancji pokarmowych i alergii, 2. reakcji na gluten i laktozę, 3. chorób np. zespół jelita drażliwego, 4. problemów sensorycznych związanych ze smakiem/zapachem/konsystencją/wyglądem różnych potraw, 5. osobistymi preferencjami i niechęcią do zmian (zawsze te same przyprawy, tak samo ugotowane itd.). Z jakiegoś powodu u autystów częściej niż u reszty ludzi nakłada się na siebie parę z tych elementów. Niedawno widziałam jedną dyskusję, której uczestnicy wymieniali wszystkie męczące ich choroby układu pokarmowego i drugą – na temat owoców, gdzie część autystów jadła wszystkie, część wyłącznie świeże,…

  • Pisanie a emocje
    o pisaniu

    Specjalne zainteresowania: pisanie a emocje

    Gdy po raz pierwszy zaczęłam szukać informacji o autyzmie i czy mogę być autystyczna, natrafiłam na ten zapis wystąpienia „Autism in Females” Tony’ego Attwooda (z jakiegoś powodu tytuł wideo to parafraza: „Aspergers in Girls”). Jest ono pełne wielce interesujących uwag, które pozwoliły mi zobaczyć siebie w zupełnie nowym świetle. Oglądając ten film, płakałam, z różnych powodów. Za drugim razem zresztą nie dałam rady dooglądać go do końca, bo po prostu wzbudzał we mnie zbyt wiele emocji (wróciłam do niego dopiero na potrzeby tego wpisu – teraz widzę, że jest tam w sumie dużo uogólnień i anegdotek, które mają utrzymać uwagę publiczności). Jednak nie o nich chcę wam dziś opowiedzieć, lecz…

  • Abed w serialu "Community"
    książki i filmy

    „Community”, czyli autyzm i absurdalny humor

    Mam wrażenie, że Abed Nadir pojawia się na listach filmowych Aspergerowców wyjątkowo rzadko. A przynajmniej ja go nigdy na nich nie wypatrzyłam. Może dlatego, że „Community” – serial, w którym ta grana przez Danny’ego Pudi postać się pojawia – cechuje humor tak abstrakcyjny i zwyczajnie popierdolony, że jakakolwiek poważna analiza któregokolwiek elementu nie ma sensu. Przedstawione sytuacje są kompletnie szalone, a postaci – przesadzone. Mimo to postanowiłam parę słów o Abedzie powiedzieć, ponieważ bardzo polubiłam ten serial i w kategorii komedii (współczesnych) stoi w moim prywatnym rankingu obok „Parks & Rec”, „Brooklyn 99” czy „Unbreakable Kimmy Schmidt”. Mam też wrażenie, że mimo lekkiego tonu serialu, twórcy „Community” starali się w…

  • Codzienność autystki: ten jeden raz, gdy zadbałam o siebie
    codzienność

    Z życia autystki: Ten jeden raz, gdy zadbałam o siebie

    Było to na konwencie. Wiecie, gadanie z ludźmi, chodzenie na prelekcje, kręcenie się z lewej na prawą. I do tego jeszcze jakieś co mocniejsze dyskusje. W połowie dnia dopadło mnie więc kompletne wycieńczenie psychiczne i fizyczne (byłam z jakiegoś powodu ciągle głodna), w z związku z czym przestawałam kontaktować – nie wiedziałam, co się dzieje dokoła mnie, przestałam być komunikatywna, zrobiłam się jeszcze bardziej niezdarna niż zwykle. Postanowiłam pójść więc na spacer, bo na tym etapie już od ponad roku chodziłam na terapię i przydałoby się wykorzystać coś, czego się na niej nauczyłam – że trzeba dbać o siebie, zwłaszcza gdy się jest przeciążonym. Połaziłam zatem sobie samotnie po pobliskim…

  • Stimmowanie na spektrum nagłówek
    fakty i mity

    Stimmowanie na spektrum

    Moje ciało. Zawsze. Się. Rusza. Coś się trzęsie, lata na boki, czymś się bawię, gryzę, macham, tańczę… Czym jest stimmowanie? Chwila moment, pewnie najpierw byście chcieli, bym wam wyjaśniła, co to w ogóle jest to stimmowanie. Otóż są to wszelkiego rodzaju powtarzalne ruchy, mające na celu rozładowanie napięcia, zmniejszenie stresu, zrelaksowanie się czy dostymulowanie układu nerwowego. Stimmowanie sprawia też autystom po prostu przyjemność. Do stimów wlicza się: trzepotanie rękami i machanie nogami, bujanie się, kręcenie, chodzenie w kółko, obgryzanie ust czy paznokci, ale też zabawa kostkami, fidget spinnerami i innymi przedmiotami. Stimem może być jak widzicie prawie wszystko i zdarza się, że są one irytujące dla otoczenia, no bo czemu…

  • Specjalne zainteresowania i ich rola w komunikacji
    fakty i mity

    Specjalne zainteresowania na spektrum

    Przyznam, że trochę ciężko jest mi wyjaśnić, o co chodzi z tymi specjalnymi zainteresowaniami, ponieważ z mojego punktu widzenia są całkowicie normalne… Jasne, może w przypadku autystów są to bardziej intensywne fascynacje. Może są to zainteresowania trochę bardziej nietypowe, jak często przywoływane pociągi czy liczby. Może sposób, w jaki autyści podchodzą do swojego hobby jest jakiś inny… Poza tym jednak dla mnie całkowicie normalnym jest, iż ludzie posiadają różne pasje. Bardziej zaskakująca jest dla mnie myśl, że ktoś mógłby nie być niczym zainteresowany – nie pogłębiać swojej wiedzy na ulubiony temat, nie tworzyć jakiegoś typu sztuki, nie zbierać czegoś. Tak samo nie odczuwam specjalnej potrzeby oceniania ludzi za ich hobby.…

  • Newsletter
    o pisaniu

    Newsletter na spektrum!

    Poniżej (a także na dole strony) znajdziecie formularz zapisu do newslettera. Mail z najnowszymi postami będzie trafiał do waszej skrzynki tylko raz w miesiącu, także nie bójcie się spamowania! A w ten sposób na pewno nie przegapicie żadnego artykułu i będziecie zawsze na bieżąco. Gorąco zachęcam was do zapisywania się! : ) Przypominam też, że informacje o nowych artykułach pojawiają się też regularnie na Facebooku, tam również możecie mnie śledzić.

  • Prędkość mroku, Elizabeth Moon
    książki i filmy

    „Prędkość mroku” – jednocześnie bardzo dobra i zła książka o autyzmie

    Jeśli interesuje was opinia pozbawiona spoilerów, możecie ją przeczytać tutaj. Tamtą recenzję napisałam tuż po przeczytaniu książki i z perspektywy czasu widzę, że nie do końca przeprocesowałam wtedy zakończenie tej powieści. Wyraziłam niezadowolenie, ale się w nie nie wgryzłam. Dlatego teraz, po pewnym czasie, chciałabym do niego wrócić i wyjaśnić, czemu 95% „Prędkości mroku” jest bardzo dobrą powieścią z autystyczną postacią, a 5% końcówki jest bardzo złe… a przynajmniej przygnębiające. Na początek warto pokrótce streścić fabułę – akcja książki dzieje się w niedalekiej przyszłości, gdzie wynaleziono metodę na pozbycie się autyzmu już u płodu lub noworodka, co oznacza, że jedyne autystyczne osoby to dorośli po trzydziestce. Wkrótce jednak i oni…