• fakty i mity

    Uczucia na spektrum

    Osoby autystyczne często średnio radzą sobie z rozpoznawaniem i nazywaniem uczuć, nie tylko u siebie, ale też u innych. Nie oznacza to ani, że nie posiadają uczuć, ani że to, co czują ludzie wokół nich, ich nie obchodzi. Mi samej wielokrotnie zdażyło się zaczepić mojego Małża, by się upewnić, czy nie jest przypadkiem smutny czy zły, bo z jego twarzy czy też zachowania nie potrafiłam tego wywnioskować i się o niego martwiłam. Po czym zawsze okazywało się, że nic mu nie jest, po prostu siedzi sobie spokojnie… Ale o empatii i reagowaniu na cudze emocje napiszę szerzej następnym razem, dziś skupimy się głównie na tym, co czują sami autyści. A…

  • fakty i mity

    Z okazji Światowego Dnia Świadomości Autyzmu…

    2 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Świadomości Autyzmu (ang. World Autism Awareness Day). Jego celem jest zwiększanie świadomości na temat autyzmu w społeczeństwie. Święto, wydawałoby się, jak każde inne. Coś jak założenie dwukolorowych skarpetek. A jednak od lat wywołuje kontrowersje. Światowy Dzień Świadomości Autyzmu został ustanowiony w 2008 roku przez ONZ, z inicjatywy Kataru, jednak szybko zaczął się kojarzyć przede wszystkim z akcją „Light it up Blue” amerykańskiej organizacji Autism Speaks. Polega ona na podświetlaniu budynków na niebiesko, ale też ubieraniu się w niebieskie ubrania, machania niebieskimi balonikami – ogólnie wykorzystywania niebieskiego przez osoby neurotypowe do okazania swojego wsparcia osobom autystycznym. A ponieważ Autism Speaks to potężna organizacja, niebieski szybko…

  • książki i filmy

    O książce „Nieśmiali, skryci i społecznie niedopasowani” Cynthii Kim

    Uważam, że książka „Nieśmiali, skryci i społecznie niedopasowani. Przewodnik po życiu z zespołem Aspergera” jest bardzo dobrym wstępem do tematyki autyzmu dla dorosłych (niekoniecznie tylko kobiet), którzy albo podejrzewają, że mogą być w spektrum, albo świeżo otrzymali diagnozę. Poleciłabym tę książkę zdecydowanie mocniej niż popularne, ale trochę kontrowersyjne „Aspergirls”. Cynthia Kim, która sama została zdiagnozowana dopiero po czterdziestce, świetnie poradziła sobie z wymieszaniem osobistych doświadczeń oraz opisów codzienności z szerszym i bardziej ogólnym omówieniem poszczególnych zagadnień. Przy czym definicje ujęte w ramkach są napisane prostym językiem i dokładnie wyjaśnione, dzięki czemu czytelnik może bez problemu pojąć, czym są np. aleksytymia czy prozopagnozja. Z pewnością nie jest to skomplikowane opracowanie naukowe,…

  • Kasy samoobsługowe
    codzienność

    Z życia autystki: kocham samoobsługowe kasy w Rossmannie

    Pierwszymi samoobsługowymi kasami, z jakimi miałam styczność, to te z Leroy Merlin. Szczerze ich nie znoszę, choć mój Małż je uwielbia i korzysta z nich za każdym razem. Dla mnie są zdecydowanie za głośne – mam wrażenie, że wręcz na mnie krzyczą! Plus za każdym razem przypadkowo nie wyczują wagi przynajmniej jednego przedmiotu, a wtedy krzyczą jeszcze bardziej i trzeba poprosić kogoś z obsługi o pomoc. A przecież gdybym chciała pomocy człowieka przy zakupach, poszłabym do zwykłej kasy… Z kolei samoobsługowe kasy w Rossmannie są cudowne. Są ciche, spokojne, nie atakują mnie dźwiękami ani światłami. Nie powtarzają w kółko tego samego, irytującego komentarza. Zawsze bez problemu kasują wszystkie przedmioty, bo…

  • książki i filmy

    Erin – autystyczna postać z książki „Dziewczyny znikąd”

    CW: gwałt, przemoc seksualna. „Dziewczyny znikąd” to opowieść o grupie nastolatek, które postanowiły zawalczyć z kulturą gwałtu w swojej szkole (i całym mieście) oraz ukarać sprawców napaści seksualnej dokonanej na ich koleżankach. Jeśli interesują was moje ogólne przemyślenia na temat tej pozycji, to odsyłam was do tej notki. Poniżej chciałabym się skupić przede wszystkim na postaci autystycznej Erin. Cechy autystyczne u Erin W książce nastoletnia Erin jest zdiagnozowana i autorka poświęca dużo miejsca opisowi różnych jej autystycznych cech i zachowań, nie zapominając o nich ani na chwilę. Można więc powiedzieć, że to postać zbudowana bardzo konsekwentnie. Autystyczne cechy przedstawione w książce to: Specjalne zainteresowania: Erin uwielbia „Star Treka” i codziennie…

  • fakty i mity

    Sensoryczne przygody: muzyka i inne hałasy

    O tym, że pora zabrać się za akurat ten temat, zadecydowałam siedząc na podłodze łazienki i słuchając głośno na słuchawkach „Wild Forever” Sophie Ellis-Bextor, by zagłuszyć muzykę dobiegającą z gabinetu Małża, która męczyła mnie z każdą chwilą coraz bardziej i powoli ciągnęła w stronę przepaści zwanej meltdownem. I to takim brzydkim, gdzie krzyczę, zgrzytam zębami (które pewnego dnia się po prostu poddadzą i popękają… tfu, tfu) i robię się agresywna. A tego w moim życiu nie potrzebuję, zwłaszcza że potem głowa mnie obrzydliwie boli, jestem wyczerpana fizycznie i psychicznie oraz mam zmarnowaną resztę dnia, bo mogę tylko leżeć bez życia. By się więc uratować, zrobiłam jedyną sensowną rzecz – uciekłam…

  • książki i filmy

    „Dash & Lily” – przypadkowo autystyczna postać

    No dobrze, od świąt minął już miesiąc, a ja dopiero teraz piszę o świątecznym serialu „Dash & Lily”… Wybaczcie, nie od dziś wiadomo, że mam wolny refleks. Poza tym wyczuwam ewentualną kontynuację w przyszłym roku, także nic straconego! Na początku chciałabym zaznaczyć, że nie jestem wielką fanką analizowania, czy jakaś postać lub osoba jest na spektrum, gdyż czuję się z tym osobiście niezręcznie. Jednak gdy przeczytałam na cudzym funpage’u, że w serialu „Dash & Lily” główna bohaterka wykazuje autystyczne cechy (choć wprost nie jest powiedziane, by miała być na spektrum), zaciekawiło mnie to i postanowiłam, że sprawdzę, jakie będą moje odczucia. Dlatego też nie traktujcie tego tekstu jako stuprocentowo słusznej…

  • Listy zadań
    codzienność

    Z życia autystki: listy zadań

    Pod koniec września przygotowałam sobie listę książek, które chcę przeczytać do końca roku. Wybrałam sześć tytułów, bo stwierdziłam, że tak wolno czytam, że będzie to realistyczna liczba na trzy miesiące. Z tych sześciu książek zaczętą miałam połowę – zdarza mi się przeczytać rozdział tu, rozdział tam, porzucić coś w połowie na rzecz świeżo kupionej pozycji i tak dalej. Pomyślałam więc, że jak spiszę sobie czarno na białym, co muszę przeczytać, nie będę się w końcu rozpraszać… Jak w książkach… Wszystkie sześć książek przeczytałam do 10 listopada. ZNACZNIE szybciej niż planowałam. Widzicie, powodów mojego wolnego czytania jest kilka. Po pierwsze – sylabizuję i ogólnie czytam wolno. Po drugie – często jestem…

  • książki i filmy

    „Naszym celem jest nie umrzeć” – opowiadanie w „Nowej Fantastyce”

    W listopadowym numerze „Nowej Fantastyki” ukazało się opowiadanie „Naszym celem jest nie umrzeć” (Our aim is Not to Die) autorstwa Merc Fenn Wolfmoor. Jeśli chcielibyście je przeczytać, to musicie się pośpieszyć – numer powinien być dostępny w kioskach i Empikach jeszcze tylko przez parę dni, do końca miesiąca. W razie czego wersja elektroniczna numerów archiwalnych dostępna jest w aplikacji NF na telefony. Świat i fabuła Opowiadanie przedstawia świat, w którym rząd ma pełną kontrolę nad obywatelami, szpiegując ich, inwigilując i wymuszając określone zachowania poprzez przyznawanie lub odbieranie punktów, karanie grzywnami i bezustanne ocenianie oraz sprawdzanie. Istnieje godzina policyjna oraz obowiązek korzystania z zatwierdzonych przez władze mediów społecznościowych. Wszystko po to,…

  • codzienność

    Z życia autystki: o chodzeniu na protesty i aborcji

    Jeden z popularnych plakatów na różnego rodzaju spontaniczne spacery głosi: „Jest tak źle, że nawet introwertycy przyszli”. I trochę tak się czuję, bo po raz pierwszy poszłam na protest. Jakikolwiek. Poczułam jednak potrzebę tak wielką, by to zrobić, że aż wygrała ona z czynnikami, które normalnie zatrzymałyby mnie w domu. Protesty 1.  Z chodzeniem na protesty mam parę problemów, zacznijmy jednak od tych związanych z tematyką bloga, czyli autystycznych. Po pierwsze i najważniejsze – ponieważ protesty mają formę spontanicznych spacerów, ich trasa nie jest znana albo jest podawana w ostatniej chwili. Z tego względu już dwa razy zrezygnowałam z dołączenia się, bo dla mnie bardzo ważne jest, żeby różne czynności…