książki i filmy

O książce „Cukry” Doroty Kotas

Znowu czuję też, że oblałam egzamin na bycie prawdziwą osobą, popełniłam jakiś fatalny błąd i wszystkich zawiodłam, bo nie byłam taka, jak trzeba.

„Cukry” to biograficzna książka autorstwa Doroty Kotas, kobiety autystycznej, członkini rady Fundacji Dziewczyny w Spektrum. To opowieść o dorastaniu w domu, w którym nie było się zrozumianym, ucieczce i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, o niezwykłych ludziach poznanych po drodze i małych, ale ważnych drobiazgach. Przy czym nie jest dla mnie jasne, jak wiele w tej książce jest faktem, a jak wiele zmyśleniem, ale myślę, że właśnie o to w niej chodzi.

To książka bardzo intymna, osobista, prezentująca urywki z życia autorki, wspomnienia z dzieciństwa, luźne rozważania i głębokie przemyślenia nad tym, co dla niej ważne. Kluczem do jej zrozumienia jest otwartość na odmienność autorki, osoby neuroatypowej i nieheteronormatywnej. Te elementy jej jestestwa tworzą – razem z różnymi cechami charakteru, doświadczeniami z dzieciństwa, relacjami, twórczością – Dorotę Kotas taką, jaką ona jest. Książka doskonale pokazuje, jak skomplikowaną i złożoną istotą jest człowiek, a autyzm to jego integralna część, przenikającą całe życie.

Przynajmniej dla mnie szczególnie poruszające są fragmenty o jej relacji z matką – kobietą niezrównoważoną, złośliwą, rozczarowaną swoją córką, która jest zupełnie nie taka, jak powinna być. To zderzenie dwóch kobiet, które mają zupełnie inne oczekiwania oraz priorytety, przez co porozumienie zdaje się niemożliwe. Przykre są też historie o zwierzętach, bo główna bohaterka chce wyłącznie móc je kochać i się nimi opiekować, tymczasem zwierzętom wokół niej ciągle dzieje się krzywda z winy innych. A mała dziewczynka niewiele może z tym zrobić.

Książka ma spokojny rytm luźnej gawędy – poszczególne rozdziały są niby skupione na konkretnym temacie, ale ciągle przeskakujemy między teraźniejszością a przeszłością, opowieścią niejako fabularną a bezpośrednimi zwrotami do czytelnika (jest nawet zadanie domowe!). To wymieszane sceny z życia, z których czytelnik musi ułożyć sobie całą historię.

Jestem niesprawiedliwa

Bardzo ciężko jest mi ocenić tę pozycję obiektywnie. Zależało mi, żeby przeczytać ją w miarę szybko, zaraz po premierze (a i tak minęło półtora miesiąca…), ale to po prostu nie był dla mnie właściwy moment na akurat tę książkę. Jestem po prostu zbyt smutna, przez co ta książka również wydaje mi się smutna i przygnębiająca, choć w zamyśle pewnie nie taka miała być. Wiele jej fragmentów rezonuje we mnie, pogłębiając smutek, a te rzeczy bardziej optymistyczne nie potrafią się do mnie przebić.

Jaka jest więc ta książka? Nie potrafię tego powiedzieć. Wiem tylko, co ja czuję względem niej w tym punkcie mojego życia, a to nie jest zbyt sprawiedliwa ocena. Chciałabym też, by była weselsza, może dała mi coś pozytywnego – ale to jeszcze bardziej niesprawiedliwe, bo nie można od książek wymagać, by stały się czymś innym niż są. W tej chwili „Cukry” to dla mnie po prostu emocjonalnie zbyt wiele.

Dodatkowo przygnębiły mnie fragmenty, w których autorka (która wydała dwie książki, a za „Pustostany” zgarnęła trzy nagrody), mówi o pisaniu. Ostatnio sama dużo myślę o mojej twórczości i nie są to rozważania zbyt wesołe. Balansuję gdzieś na granicy poddania się, więc jakiekolwiek przemyślenia na ten temat od innej autystycznej pisarki, jeszcze z sukcesami, po prostu mnie bolą. Tak jakby cudze osiągnięcia były mi na złość, co – po raz kolejny – jest z mojej strony wielką niesprawiedliwością.

Podsumowując

Zdaję sobie sprawę, że ten wpis nie jest szczególnie pomocny i w zdecydowanie innym stylu niż moje wcześniejsze recenzje. Musicie mi to wybaczyć. Tak jak powiedziałam, to nie był dla mnie właściwy moment na książkę tego typu. Ale może też, przewrotnie, najlepiej to o niej świadczy. Może to właśnie jest taka literatura – dotykająca emocji, bliska życia, intymna, do głębi rezonująca z przeżyciami czytelnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: