O co tu chodzi?

W założeniach strona Pisarka na spektrum ma być bardzo osobistym blogiem o tym, jak to jest być dorosłą, autystyczną (wciąż nie zdiagnozowaną, ale przysięgam, że w ’22 to załatwię…) kobietą mieszkającą w Polsce i umiarkowanie radzącą sobie w życiu. To oznacza, że skupiam się tu na moich odczuciach i doświadczeniach, które niekoniecznie muszą się zgadzać z uczuciami i doświadczeniami innych autystycznych osób. Nie jestem tu po to, by mówić za innych albo robić za jakiegoś eksperta. Nie jestem z wykształcenia psychologiem. Nie znam się na autyzmie u mężczyzn, nie znam się na autyzmie u dzieci. Znam się na tym, jak ja odbieram świat, jakie ja mam problemy sensoryczne, co dla mnie autyzm znaczy.

I właśnie taką, osobistą i jednostkową, perspektywę chcę tu prezentować. Liczę, że w jakiś sposób przybliżę wam, czytelnikom, świat kobiecego autyzmu, ale za wyrocznię się nie uważam. Zawsze szukajcie sprawdzonych źródeł informacji (Simone, Attwood), dokształcajcie się, przede wszystkim zaś pytajcie osoby autystyczne i nigdy nie umniejszajcie ich potrzebom oraz doświadczeniom. Bądźcie mili, bądźcie wyrozumiali i próbujcie zrozumieć.

Kwestie techniczne:

  • notki będą się ukazywać w co drugi czwartek (przynajmniej taką mam nadzieję);
  • czasem w notkach będą pojawiać się wulgaryzmy;
  • często w notkach będą pojawiać się zwroty i memy w języku angielskim.
%d bloggers like this: