• fakty i mity

    O tym, jak mnie (nie)zdiagnozowano

    Było tak: poszłam na terapię, z powodów zupełnie nieautystycznych. Po paru wizytach pani terapeutka spytała, czy słyszałam może o czymś takim jak Zespół Aspergera, bo jak tak na mnie patrzy i mnie słucha, to pasuję jak nic. Równie dobrze mogła mnie walnąć młotkiem w łeb, bo sama nigdy czegoś takiego nie brałam pod uwagę, nic na temat nie wiedziałam i choćby sugestia autyzmu oznaczała konieczność przedefiniowania całego mojego życia. W związku z tym większą część roku spędziłam głęboko przeżywając to autystyczne odkrycie. Był to czas psychicznie bardzo dla mnie trudny, kiedy wiele rzeczy musiałam sobie uporządkować i zrozumieć. Właściwy lekarz to podstawa diagnozy Pojawiło się oczywiście pytanie, czy by się…

  • Moje życie na spektrum: witajcie na blogu!
    o pisaniu

    Dzień dobry!

    Było tak: koleżanki mi powiedziały, że ja to się powinnam nagrywać, co by więcej ludzi mogło mnie słuchać, bo najwyraźniej moje mocne i wyraziste opinie na temat wszystkiego zapewniają doskonałą rozrywkę. Jakiś czas później najdroższy Małż stwierdził, że ja to jestem „konkretnie dziwna”, w związku z czym powinnam się nagrywać, bo ludzie będą chcieli na mnie patrzeć. Na koniec inna koleżanka podpowiedziała, że nie ma za bardzo polskiego authortube’a, więc mogłabym zostać pionierką. Skąd się tu wzięłam? Zaraz, zaraz – pomyśleliście sobie pewnie w tej chwili – to czemu czytamy bloga, a nie oglądamy vloga na YouTube lub słuchamy podcastu? Ano dlatego, że to pisanie jest moim żywiołem. Nieciężko się…