• Codzienność autystki: small talk i zadaniowość
    codzienność

    Z życia autystki: kocia karma, wirusy i pogaduszki

    Dzisiaj przygotowałam wpis trochę innego typu, taki „dzień z życia”, czyli jak to autystce zdarza się reagować w sytuacjach kompletnie dla innych ludzi zwyczajnych. Obawiam się, że może być trochę przydługo i chaotycznie, ale jak wytrwacie do końca to czeka na was zdjęcie kotka. Do naszego bagażnika wchodzi siedemnaście palet z puszkami kociej karmy Było tak: najdroższy Małż przyszedł i oświadczył, że trzeba przewieźć puszki z kocią karmą z jednego krańca stolicy na drugi. Może to w pierwszej chwili brzmieć trochę dziwnie, ale ma sens, gdyż odkąd ponad rok temu adoptowaliśmy dwa koty, Małż ciągle pomagania kocim fundacjom, co głównie sprowadza się do wysyłania pieniędzy na kolejne zbiórki na coraz…

  • Rozumienie dosłowne na spektrum
    fakty i mity

    Rozumienie dosłowne na spektrum

    Strasznie ciężko jest mi wyjaśnić, o co chodzi z tym rozumieniem dosłownym w moim przypadku – inne autystyczne osoby mają znacznie poważniejsze problemy z interpretowaniem metafor, dowcipów czy sarkazmu. Jak to na spektrum bywa, poziomy poszczególnych cech u jednostek drastycznie się różnią: jedna osoba będzie utrzymywała kontakt wzrokowy, miała paskudną nadwrażliwość na dźwięki i rozumiała wszystko dosłownie, druga zaś będzie uciekała oczami, ale za to nie miała problemów z bodźcami słuchowymi i łapała ironię. I tak dalej, kombinacji różnych cech autystycznych i różnego ich natężenia (oczywiście nie tylko tych trzech przykładowych) jest w zasadzie tyle, co ludzi na spektrum. Jaskółka, czyli rozumienie przysłów Kiedy pani psychiatra próbowała określić, czy jestem…

  • Kontakt wzrokowy na spektrum
    fakty i mity

    Kontakt wzrokowy na spektrum

    „Ale przecież patrzysz mi w oczy!” słyszy autysta i szlag go trafia… albo i nie, bo pewnie nie wszyscy są tacy nerwowi jak ja. Dziś spróbuję jednak na spokojnie wyjaśnić, o co chodzi z tym kontaktem wzrokowym i czemu jego utrzymywanie lub nie niekoniecznie zdradza autystę. Oto powody, dla których nie znoszę patrzeć ludziom w oczy, a mimo to czasem to robię: Patrzenie w oczy zużywa za dużo energii Patrzenie innym ludziom w oczy nie jest dla mnie czynnością naturalną – nie jest czymś, co robię odruchowo, zupełnie o tym nie myśląc. Jest dokładnie na odwrót – to czynność, którą muszę przez cały czas jej trwania kontrolować. Muszę się skupiać,…