• książki i filmy

    O książce „Cukry” Doroty Kotas

    Znowu czuję też, że oblałam egzamin na bycie prawdziwą osobą, popełniłam jakiś fatalny błąd i wszystkich zawiodłam, bo nie byłam taka, jak trzeba. „Cukry” to biograficzna książka autorstwa Doroty Kotas, kobiety autystycznej, członkini rady Fundacji Dziewczyny w Spektrum. To opowieść o dorastaniu w domu, w którym nie było się zrozumianym, ucieczce i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, o niezwykłych ludziach poznanych po drodze i małych, ale ważnych drobiazgach. Przy czym nie jest dla mnie jasne, jak wiele w tej książce jest faktem, a jak wiele zmyśleniem, ale myślę, że właśnie o to w niej chodzi. To książka bardzo intymna, osobista, prezentująca urywki z życia autorki, wspomnienia z dzieciństwa, luźne rozważania…

  • książki i filmy

    Erin – autystyczna postać z książki „Dziewczyny znikąd”

    CW: gwałt, przemoc seksualna. „Dziewczyny znikąd” to opowieść o grupie nastolatek, które postanowiły zawalczyć z kulturą gwałtu w swojej szkole (i całym mieście) oraz ukarać sprawców napaści seksualnej dokonanej na ich koleżankach. Jeśli interesują was moje ogólne przemyślenia na temat tej pozycji, to odsyłam was do tej notki. Poniżej chciałabym się skupić przede wszystkim na postaci autystycznej Erin. Cechy autystyczne u Erin W książce nastoletnia Erin jest zdiagnozowana i autorka poświęca dużo miejsca opisowi różnych jej autystycznych cech i zachowań, nie zapominając o nich ani na chwilę. Można więc powiedzieć, że to postać zbudowana bardzo konsekwentnie. Autystyczne cechy przedstawione w książce to: Specjalne zainteresowania: Erin uwielbia „Star Treka” i codziennie…

  • Prędkość mroku, Elizabeth Moon
    książki i filmy

    „Prędkość mroku” – jednocześnie bardzo dobra i zła książka o autyzmie

    Jeśli interesuje was opinia pozbawiona spoilerów, możecie ją przeczytać tutaj. Tamtą recenzję napisałam tuż po przeczytaniu książki i z perspektywy czasu widzę, że nie do końca przeprocesowałam wtedy zakończenie tej powieści. Wyraziłam niezadowolenie, ale się w nie nie wgryzłam. Dlatego teraz, po pewnym czasie, chciałabym do niego wrócić i wyjaśnić, czemu 95% „Prędkości mroku” jest bardzo dobrą powieścią z autystyczną postacią, a 5% końcówki jest bardzo złe… a przynajmniej przygnębiające. Na początek warto pokrótce streścić fabułę – akcja książki dzieje się w niedalekiej przyszłości, gdzie wynaleziono metodę na pozbycie się autyzmu już u płodu lub noworodka, co oznacza, że jedyne autystyczne osoby to dorośli po trzydziestce. Wkrótce jednak i oni…