• Prędkość mroku, Elizabeth Moon
    książki i filmy

    „Prędkość mroku” – jednocześnie bardzo dobra i zła książka o autyzmie

    Jeśli interesuje was opinia pozbawiona spoilerów, możecie ją przeczytać tutaj. Tamtą recenzję napisałam tuż po przeczytaniu książki i z perspektywy czasu widzę, że nie do końca przeprocesowałam wtedy zakończenie tej powieści. Wyraziłam niezadowolenie, ale się w nie nie wgryzłam. Dlatego teraz, po pewnym czasie, chciałabym do niego wrócić i wyjaśnić, czemu 95% „Prędkości mroku” jest bardzo dobrą powieścią z autystyczną postacią, a 5% końcówki jest bardzo złe… a przynajmniej przygnębiające. Na początek warto pokrótce streścić fabułę – akcja książki dzieje się w niedalekiej przyszłości, gdzie wynaleziono metodę na pozbycie się autyzmu już u płodu lub noworodka, co oznacza, że jedyne autystyczne osoby to dorośli po trzydziestce. Wkrótce jednak i oni…